poniedziałek, 9 września 2013

Pierwsza biografia Roberta Brasillacha już dostępna w języku polskim

Philippe d'Hugues, Brasillach. Ofiara "kłamstwa katyńskiego"

Robert Brasillach
Biografia "ofiary klamstwa katyńskiego" (200 stron) pióra Philippe d'Hugues z 2005 roku w tłumaczeniu Łukasza Maślanki za kilka tygodni w księgarniach.

SPIS TREŚCI

Wstęp
Rozdział I
Biografia
Rozdział II
Powieściopisarz
Rozdział III
Krytyk
Rozdział IV
Bywalec teatrów i sal kinowych
Rozdział V
Publicysta
Rozdział VI
Najpierw poezja
Rozdział VII
Brasillach dzisiaj
Powiedzieli o Robercie Brasillachu
Kalendarium
Bibliografia
Dzieła o Brasillachu

ANEKS I:
Robert Brasillach „Widziałem doły Katynia” (Je Suis Partout, 9 VII 1943)

ANEKS II:
Mieczysław Grydzewski o Robercie Brasillachu na łamach „Wiadomości” w latach 1957-1958

PRZEDMOWA AUTORA DO WYDANIA POLSKIEGO

W czerwcu 1943 r. pisarz Robert Brasillach zobaczył – wraz ze swoim kolegą Claudem Jeantetem i ambasadorem Fernandem de Brinonem – doły Katynia. Niewielu pisarzy mogło dostąpić tego „przywileju” i przekazać bezpośrednią relację. Świadectwo Brasillacha, w którym wyraził swoje przerażenie tym monstrualnym spektaklem, odbiło się szerokim echem we Francji i przyczyniło sie do wzrostu nastrojów antysowieckich, wówczas dość powszechnych w naszym kraju. Tekst Brasillacha był szeroko rozpowszechniany i spotęgował nienawiść komunistów, którą żywili do pisarza od 1936 r., kiedy to zaczął wyrażać swoje opinie o Froncie Ludowym i wojnie w Hiszpanii. Ci sami komuniści – po Wyzwoleniu – byli zdeterminowani zemścić się na nim za ciosy, jakie im zadawał przez siedem czy osiem ostatnich lat. W chwili rozpoczęcia procesu (1944) rozpętali przeciwko Brasillachowi pełną nienawiści kampanię prasową: zarówno w swoich – wówczas potężnych – gazetach, jak i w prasie należącej do ich politycznych przyjaciół. Przyczyniła się ona w walny sposób do skazania i egzekucji Brasillacha.
Anne Brassié, autorka najlepszej biografii rozstrzelanego w lutym 1945 r. Pisarza zawsze widziała w tym wyroku zemstę Moskwy za niezwykle ważny reportaż o Katyniu. W czasach, gdy ZSRS skutecznie obciążał Niemców winą za tę masakrę świadectwo Brasillacha – wciąż żywe w wielu umysłach – zachowywało swój niezaprzeczalny ciężar. On widział doły, uczestniczył w ekshumacji ciał dokonywanej przez sowieckich więźniów pod okiem niemieckich żołnierzy. Opowiedział o straszliwym smrodzie Katynia: „są tam, ułożeni w rzędzie, rozpoznawalni w swoich pięknych, choć poplamionych i nadgniłych mundurach, butach i płaszczach”. Dodawał: „Spędziłem w niewoli wiele miesięcy z oficerami polskimi, teraz mogę zobaczyć ich braci”. I dalej: „Nie ma żadnych wątpliwości, że mamy przed sobą ciała Polaków... rosyjscy kopacze przecinają kieszenie i pokazują nam ich zawartość. Autentyczności papierów i ich datowaniu nie sposób zaprzeczyć. Gazeta, jakiś list – nic, co przekraczałoby miesiąc kwiecień roku 1940. Egzekucja mogła mieć miejsce na kilka dni, może tygodni przed tym czasem. Jest tylko jeden możliwy winny: sowiecki kat”. To doprecyzowanie było konieczne na wypadek, gdyby wątpliwości zaczęły się rodzić w niektórych umysłach. Brasillach jakby o tym wiedział: „Wielu nadal wierzy, że Katyń to bluff...” Ale on nie. On widział i wyciągał wniosek: „Sowieci zdekapitowali polskie elity, tak jak zdekapitowali elity krajów bałtyckich”. Tych zdań nie można mu było wybaczyć w 1945 r. Może doszło do interwencji sowieckiego ambasadora u gen. de Gaulle'a, aby nie korzystał z prawa łaski? Tak uważa Anne Brassié. Jednak dowodów brakuje, może odnajdziemy je któregoś dnia w tajnych archiwach. Pewne jest natomiast, że Brasillach musiał umrzeć. Właśnie dlatego został rozstrzelany w ten lodowaty poranek 6 lutego 1945 r. Rozstrzelany przez francuskich żołnierzy, którzy nie mogli podejrzewać, że stają się mimowolnymi zabójcami wielkiego - jednego z najlepszych w swoim pokoleniu - francuskiego pisarza, poety, krytyka, autora takich dzieł jak Notre avant-guerre, Comme le temps passe, Présence de Virgile, Corneille czy Histoire du cinéma. W sumie 30 tomów, które warto byłoby przedstawić polskiemu czytelnikowi. Brasillach, syn krainy śródziemnomorskiej, nie zdążył w swoim krótkim życiu odwiedzić Polski. Można się domyślać, że ten monarchista doceniłby kraj, któremu Francja dała tymczasowego króla, Henryka Walezego, zaś w zamian otrzymała marszałka Poniatowskiego i panią Walewską. Z poetów zapewne znał Mickiewicza, wykładowcę Collège de France, którego ciało długo spoczywało we Francji. 
Ta niewielka książka ma na celu przedstawienie polskiemu czytelnikowi wielkiego i niezwykle wszechstronnego pisarza. Są powody, aby postać ta spotkała się w Polsce z większym entuzjazmem niż gdzie indziej, gdyż to właśnie Brasillach jako pierwszy potępił katyńską masakrę, będącą jedną z największych zbrodni XX wieku, który – jak wiadomo – nie poskąpił ich ludzkości. 

Philippe d'Hugues

Philippe d'Hugues (ur. 1931) jest krytykiem i historykiem kina, dyrektorem programowym prawicowej rozgłośni Radio-Courtoisie. Pełnił funkcje doradcy technicznego w Narodowym Centrum Kina (CNC) i kierownika paryskiego Muzeum Sztuki Współczesnej Palais de Tokyo. Współpracował z licznymi gazetami i czasopismami (Cahiers du cinéma, CinémAction, Commentaire, Ecrits de Paris, Nouvelle Revue d'histoire, Le Figaro itd.). 

Patronaty medialne: Arcana, TVP Historia, Do Rzeczy Historia, Templum Novum
kontakt z wydawcą: rekonkwista72@poczta.onet.pl